IX – Panleoria

Historia Panleorii

Legenda o wędrówce Braci

Nadejście Ludzi

Atlas Panleorii

Bereg

Wielkie Rody Beregu

Pierzcha (Flądra)

Warnia (Rak)

Kuszaba (Kamień Młyński)

Galar

Khar

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie khar-2.jpg

Khar to największe z księstw wchodzących w skład Panleorii, dorównujące obszarem wszystkim ziemiom pod panowaniem Panorskich Orłów w ostatnich latach Wojen Księstw. W skład Kharu wchodzą cztery wielkie krainy – Kharmor, będący kolebką kultury i najstarszą częścią Kharu, a za nim trzy podporządkowane później przez Dynastię Kruków Krainy. Watrakar – Płonące Góry, nazywane tak ze względu na rosnące w nich Czerwone Dęby, których jasnoczerwone liście sprawiają, że oddala góry wydają się płonąć. Pohar – najniższą część Kharu, gdzie górą ustępują miejsca wzgórza i pagórki, w którym znajdują się największe w Panleorii kopalnie, żelaza, miedzi, siarki i soli. Harcan, najbardziej na wschód wysuniętą część Kharu, znaną przede wszystkim z hodowanych tam górskich koni – Kuców Harcańskich, lub poprostu Harcańców.

Khar zajmuje wielkie obszary, lecz jest bardzo słabo zaludniony. Ludzie na jego terenie zamieszkują głównie wysokie połoniny i hale, kryjąc się przed niesioną z południa magiczną mgłą. Jako, że ziemie wysoko w górach są słabej jakości większość mieszkańców Kharu para się wypasaniem kóz i owiec, które świetnie radzą sobie w trudnych górskich warunkach.

Niewielka ilość miast nadaje Kharowi wiejski charakter, a niski stopień zaludnienia i bezkres zalanych mgłą dolin, potęguje poczucie pustki, u każdego kto tam zawita. Miasta Kharu, zwykle osadzone w dolinach rzek w tych niewielu miejscach gdzie doliny nie są zalewane mgłą, są obok szlachecich dworów, ośrodkami lokalnego życia i kultury.

Baśń o Dratwie co pokonał Kyroga

W pradawnych czasach gdy świat był jeszcze młody, Svar – Bóg Ojciec, stwórca świata dał życie Rarogom – Żar Ptakom, ogromnym i mądrym ognistym ptakom i uczynił ich swymi posłańcami. Tam gdzie potrzebna była moc i słowo Svara, posyłał on swe pierwsze dzieci by doglądały dzieła stworzenia w jego imieniu, a później by służyły swą mocą i mądrością, jego następnym dzieciom.

Lecz gdy nastała Święta Wojna, a Stare Królestwo zostało zniszczone przez wielką magię, zdarzyło się, że niektóre z Rarogów utraciły kontakt ze swym Ojcem i Panem – zatracając swą misję i dziczejąc. Gdy Raróg tracił więź ze Svarem jego ogień przygasał, aż w końcu całkiem przestawał płonąć, a w Rarogach budziły się ich pierwotne zwierzęce instynkty – czyniąc z nich Kyrogi.

W czasach po Pożegnaniu, gdy ludzie było jeszcze mało i dopiero zasiedlali oni Eleorę, jeden z Kyrogów uwił sobie legowisko w jaskiniach góry, którą dziś nazywamy Kruczą Skałą. Zdziczały i już całkiem pozbawiony płomieni Kyrog niczym olbrzymi kruk, plądrował okolicę pożerając wszelkie zwierzę, nazbyt lekkomyślne by wejść na teren jego łowów. A gdy pożarł już wszystko co nadawało się do jedzenia w jego dziedzinie, począł szukać pożywienia coraz dalej, plądrując i pożerając zwierzęta i ludzi coraz to dalej i dalej od Kruczej Skały.

Gdy jego olbrzymi cień pojawiał się na niebie, ludzie dygocząc ze strachu chowali się pod łóżkami, modląc się do Svara by dał im ujść z życiem. W owym czasie wielu potężnych wojów wyruszyło by pokonać bestię, lecz ich topory i miecze, nie były w stanie przebić się przez twarde jak stal pióra Kyroga i wszyscy oni skończyli jako przekąska w jego wielkiej paszczy.

Żył w tych okolicach, prawnuk samego Khara – Dratwa. Dratwa mimo iż pochodził od znamienitego przodka, był tylko zwykłym szewcem. Gdy Kyrog najpierw przetrzebił stada jego braci, a następnie pożarł jednego z nich pasącego owce na Wysokich Wierchach. Dratwa stwierdził, że dużej tak być nie może i począł obmyślać plan, jak się owej poczwary pozbyć. Długo myślał, szyjąc i szyjąc kierpce z owczej skóry, aż w jego głowie pojawił się chytry plan. Najpierw udał się na północ do krainy wzgórz, którą dziś nazywamy Poharem, aby zakupić wydobywaną tam siarkę. Potem udał się na wschód tam gdzie rosną Czerwone Dęby, do miejsca zwanego Watrakarem by zakupić oliwę i drewno dębowę. Następnie udał się zachód gdzie z przodkowie dzisiejszych Harców hodowali górskie kuce – będące ulubionym przysmakiem Kyroga i zakupił skórę jednego z nich.

Gdy Dratwa wreszcie wrócił do domu okazało się, że ze stad jego braci zostały już tylko 3 przerażone owieczki, a jego bracia boją się wychodzić ze swych obejść, ze strachu przed olbrzymim ptakiem, żarłokiem. Dratwa wziął się do pracy, najpierw wymieszał siarkę z dębową oliwą, czyniąc z niej wybuchową mieszankę, następnie z drewna Czerwonych Dębów zbił figurę udającą Harcańskiego Kuca, na końcu obił figurę zakupioną skórą i wypchał ją siarczaną mieszanką. Spojrzał na swe dzieło i pomyślał: Ha! Może się uda.

Pod osłoną nocy zaniósł figurę Kuca pod wejście do groty zamieszkiwanej przez Kyroga, zaczaił się w krzakach i czekał. Gdy nastał ranek i bestia wyszła z jaskini wiedziona swym nienasyconym głodem, ze zdziwieniem ujrzała iż u wejścia do jej legowiska pasie się jakiś głupiutki kucyk, z zadowoleniem mlasnęła swym ogromnym jęzorem i jednym kłapnięciem pożarła zmajstrowanego przez Dratwę kucyka. Dratwa aż zatarł ręce z radości, lecz nie ruszył się z krzaków i obserwował bestię patrząc co się z nią stanie.

Gdy siarka i dębowa oliwa, zaczęły się żarzyć w brzuchu Kyroga, ów rzucił się do źródeł Wesali, która wypływała z Kruczej Skały i począł pić. Bestia piła i piła, przez cały dzień aż Wesala na chwilę całkiem przestała płynąć, a łodzie Beregów w Galarze poopadały na dno wyschniętej rzeki. Piła i piła, aż pękła, rozpadając się na wszystkie strony, pozostawiając po sobie tylko papkę z powtykanymi weń piórami.

Gdy wieść o zgładzeniu Kyroga rozeszła się po górach Kharu, okoliczni mieszkańcy wybrali Dratwę na swego przywódcę wierząc, że ktoś kto pokonał olbrzymiego ptaka, obroni ich przed każdym niebezpieczeństwem. Dratwa przyjął ten zaszczyt i zebrał oddanych mu ludzi by wybudować na skale zamieszkiwanej przez Kryoga zamek i gród – Kyrk, z którego jego przodkowie po dziś dzień zarządzają całym Kharem. Już jako książę Dratwa uczynił z bestii swój herb – dając początek dynastii Kruków, a z twardych jak stal piór Kyroga włosnoręcznie uszył przepiękny płaszcz, który uratował życie wielu jego potomkom.

Mgły Kharu

Moroh – Wiatr niosący mgłę

Aby zrozumieć Khar należy zrozumieć czym są Mgły Kharu i to czym jest Moroh – Wiatr Niosący Mgłe, Wiatr Niosący Odmianę. Na południe od Kharu według legend i Księgi Słońca odbyła się Święta Wojna między Svarem i oddanymi mu Bohaterami a Władcami Faeris – skrzydlatymi przodkami dzisiejszych Faern – Małego Ludu. Święta Wojna zrównała z ziemi Święte Królestwo i zdruzgotała dawny świat pozostawiając po sobie spękaną i spaloną magią ziemie. W czasie Świętej Wojny Eleora pękła tworząc złamane góry – Zęby, a potężna magia zatruła dawne Morze Południowe czyniąc z niego morze trującej smoły – Spalone Morze. Pozostałe po wojnie Okruchy Magii wypaczyły dotychczasowe zwierzęta czyniąc z nich Bestie – Odmieńców i Naznaczonych i dały życie przedziwnym hybrydom. Znad po dziś dzień spalonych zgliszczy Świętego Królestwa unoszą się magiczne opary, tworząc Morze Mgieł.

Wiejący z południa wiatr – Moroh nanosi magiczne opary nad sąsiadujący z Morzem Mgieł Khar czyniąc z niego najtrudniejszy do życia obszar Panleorii – zmieniając mieszkające w nim stworzenia w bestię i naznaczając ludzi. Magiczna Mgła niesiona przez Moroh odmienia ludzi którym nie uda się przed nim ukryć na czas wpływając w inny sposób na każdego z nich. Ci spaczeni magią nazywani są przez innych kharów – Dotkniętymi Mgłą.

Aby uniknąć Mgły kharowie zasiedlają wysokie połoniny i hale gór – które otoczone przez morze mgieł wyglądają jak wyspy – stąd też nazwa krainy Kharmor – co w starym języku kharów znaczy ni mniej ni więcej co Morze Gór. W zimowe dni gdy wiejący z południa Moroh jest najsilniejszy, a niesiona nim mgła przelewa się nawet przez wysokie wierchy gór Kharowie chowają się i swe stada w rozsianych po halach domkach i stajenkach by uniknąć jego niszczącej siły.

Watrakar

Czarnohora

Biały Staw

Kharmor

Kharmor – czyli Morze Gór, to najstarsza, najwyższa i najbardziej wysunięta na południe część Kharu, a także jego serce. Kraina otrzymała swą nazwę ze względu na skojarzenie jakie wywołują zatopione we mgle góry, które wyglądają jak wyspy na ocenie.

Życie Karmoru toczy się wokół Wysokich Wierchów – połonin gdzie nie sięgają macki Mgły. Jego mieszkańcy sami zwący się Werhowyńcami – czyli mieszkańcami szczytów, zajmują się głównie hodowlą owiec, sadownictwem i uprawą niewielkich przydomowych poletek co pozwala im przeżyć.

Kyrk – Miasto Kruków

Znajdujące się na pograniczu Kharmoru i Poharu miasto Kyrk jest wrotami do Kharmoru – wszystkie najważniejsze drogi na Wysokie Hale prowadzą przez miasto, skupiając życie handlowe Kharmoru w jego murach. Miasto zwane często również Miastem Kruków – od panującej nim dynastii, zostało zbudowane wokół Kruczej Skały na szczycie której stoi górując nad miastem twierdza Wawr będąca siedzibą dynastii Kruków – książąt Kharu, czyniąc z miasta stolicę księstwa. Wypływająca z Kruczej Skały Wesala, dzieli miasto na pół będąc główną arterią handlu między Kharem a resztą Panleorii.

Do wysuniętego najbardziej na północ miasta Kharmoru, zasłoniętego przez masywy gór Kharu, rzadko – tylko w najmroźniejsze zimowe dni dochodzi Mgła wiedziona przez Moroh. Co czyni z miasta bezpieczną przystań dla szlachty Kharmoru, która gromadnie zjeżdża się do Kyrku na zimową hibernę. W czasie zimy wypełnione po brzegi ludźmi miasto, pełne organizowanych przez szlachtę balów i uczt staje się sercem kultury i mody Kharu. Włodarze miasta w tym czasie organizują dla miejskiej gawiedzi festyny i uliczne przedstawienia, a mieszczanie i kupcy podpisują z gromadzącymi się ta w tym okresie pasterzami i posiadaczami ziemskimi umowy handlowe, na następny rok.

Miasto, niegdyś otoczone obronnymi murami od wieków nie brało udziału w żadnych działaniach wojskowych, w czasie prosperity wynikającej ze zjednoczenia Panleorii i otwarcia handlu na Wesali wylało się poza dawne mury miejskie. Dziś murami otoczone jest tylko serce miasta w najbliższym otoczeniu Kruczej Skały, zwane Doliną Kyroga, zamieszkiwane przez najbogatszych mieszczan i w okresie zimowym szlachtę. Do Doliny bo tak o niej mówią mieszkańcy miasta prowadzą trzy pilnie strzeżone bramy: Mgielna przez którą czasem do miasta przychodzi mgła, Marzanny prowadząca w kierunku mostu do Pustych Sal (siedziby zakonu Morowych Panien) i najpiękniejsza Książęca przez którą wiedzie główna droga miasta prowadząca do Poharu a dalej do Panorii. Do Doliny Kyroga prócz mieszczan Kyrku i szlachty wstęp mają tylko upoważnieni przez powyższych, lecz tylko bez broni (chyba że Dratwa rozkaże inaczej).

Poza murami Dolinny Kyroga miasto dzieli się na pięć wielkich dzielnic. Pierwszą z nich wysunięta najbardziej na południe nazywa się Pierwsza Hala. Znajduje się na łagodnie wznoszącym się zboczu Hereszczy pierwszej z gór Kharmoru. Przez mieszkańców Kyrku zwykle zwana jest po prostu Halą. Halę zamieszkują zwykle właściciele wielkich stad owiec, a jej obrzeża górale wypasający owce na Heryszczy. W czasie zimy gdy górale zganiają owce dzielnica zdecydowanie ożywa, w lato świecąc pustkami.

Kolejna dzielnica to sąsiadująca z Halą Rotoka, jej główna ulica zwana Pustą prowadzi prosto z Bramy Marzanny do znajdujących się na zachód od miasta Pustych Sal, klasztoru Morowych Panien, stojącego na sąsiadującym wzgórzu. Roztoka jest dzielnicą rzemieślników i średnio zamożnych mieszkańców Kyrku, stoi tam najwięcej karczm i gospód, a na znajdujących się w niej trzech wielkich placach, Głównym, Kacim i Świątynnym, odbywa się większość festynów w mieście.

Trzecia z dzielnic zwana Starą, bądź Książęcą znajduje się na południe od Doliny Kyroga sąsiadując na zachodzie z Roztoką a na wschodzie oddzielona od Zielonego Targu rzeką Wesalą jest najbardziej wystawną (po Dolinie) z dzielnic miasta. Wokół przecinającej ją Ulicy Książęcej, zmieniającej się dalej w Książęcy Trakt prowadzący do Poharu, znajdują się kramy i faktorie handlowe największych rodów kupieckich Panleorii i manufaktury najlepszych rzemieślników w tym płatnerzy, kowali i rymarzy Kryku. Na Ulicy Książęcej odbywają się najważniejsze wydarzenia i parady wojskowe Kharu, tam też znajduje się Rada Miasta i siedziba Straży Miejskiej. To najlepiej strzeżona z ogólno dostępnych dzielnic miasta.

Po drugiej stronie Wesali, znajduje się Zielony Targ, dzielnica zbudowana wokół największego rynku żywności w mieście od którego dzielnica wzięła nazwę, w dzielnicy tej znajdują się też doki i spichlerz miasta. Na Zielonym Targu prócz żywności można znaleźć niemal wszystko, przede wszystkim używane i kradzione meble oraz broń. Jeśli chcesz tanio kupić powóz, krowę lub kradzioną szablę, musisz udać się właśnie tam.

Ostatnią z dzielnic miasta jest największa z dzielnic miasta – Morosza. Znajdująca się na wschód od Doliny pomiędzy Halą a Zielonym Targiem, Morosza jest dzielnicą biedoty, zamieszkaną przez służbę bogatych mieszczan i szlachty, najbiedniejszych rzemieślników sprzedających swe wyroby na Zielonym Targu, a także cały „podejrzany element” miasta. Dzielnica wzięła swą nazwę od tego, że wiejący z południa Moroh, omijając masyw Heryszczy najpierw trafia właśnie tam. Morosz jest najbardziej niebezpieczną z dzielnic Kyrku. Do tych opanowanych przez gangi i szajki złodziejskie slamsów, prawie nigdy nie zagląda Straż Miejska.

Z powodu niebezpieczeństw Kharu i kharskiego przywiązania do noszenia Czekot, w mieście nie obowiązuje zakaz noszenia broni, lecz jego najważniejsze ulice są stale patrolowane przez doskonale wyposażonych przeszkolonych na wzór Lwiej Straży – strażników miejskich. Być może z powodu góralskiej dumy, a może w wyniku niemal pustelniczego trybu życia kharskich pasterzy nie przywykłych do życia w skupiskach ludzkich, w mieście pełno jest awantur, kończących się bójkami, a czasem małymi bitwami uzbrojonych w czekoty kharów.

Morze Mgieł

https://www.facebook.com/100001854009318/videos/4966746763397075/

Brama

Na ostatnim szczycie przez Morzem Mgieł – Urwanej Grani, na skraju przepaści stoją dwie bliźniacze Wieże Szarych Magów tworząc olbrzymią Bramę. Bramę do świętej góry – Kowadła, Bramę do Morza Mgieł, Bramę otwierającą się na wypełnioną mgłą przepaść.

W Kharze powszechnie uważa się, że forma Bramy jest upiornym żartem Szarych Magów – zwanych tam Szalonymi, którzy w ten sposób kpią sobię z wędrowców zmierzających odkupić swe winy na Kowadle. Sami Szarzy Magowie, nie rozwiewają wątpliwości, a wręcz dają im wyraz, podtrzymując iluzje dalszej niczym nie różniącej się drogi nad przepaścią za bramą. Iluzje przez, którą zginęło wielu ciekawskich.

Brama jest ważnym punktem na trasie pokutnych pielgrzymek na Kowadło, a wędrowcy którzy nie dadzą się oszukać iluzjom Szarych Magów, mogą znaleźć w niej ostatni przystanek przed wkroczeniem w Morze Mgieł.

Kowadło

Święta Góra Kowadło to ostatni szczyt widoczny z najbardziej wysuniętych rubierzy Kharmoru. Swą nazwę zawdzięcza swemu specyficznemu kształtowi, ale także legendzie, jakoby była Kowadłem Dusz. Legenda ta mówi, że każdy kto przeprawi się przez Morze Mgieł i dotrze na jej szczyt zostanie wysłuchany przez samego Svara. Z tą romantyczną wizją wiąże się też tradycyjna dla Khau forma pokuty za niewybaczalne czyny – pokutna pielgrzymka na Kowadło. Gdy wyrokiem sądu mieszkaniec Kharu jest skazany na wygnanie, ma prawo udać się na Kowadło by zmazać z siebie winy. Kharowie uważają iż osoby, które powrócą z Kowadła są oczyszczone z wszystkich grzechów i win. Innym powodem pielgrzymki na świętą górę, może być chęć potwierdzenia swojego słowa lub zdania, decyzja o pielgrzymce jest traktowana w kulturze Kharu jako ostatni argument w sporze. Bardzo rzadko lecz zdarza się, że ktoś wybiera się na Kawadło z prośbą do samego Svara lub by się sprawdzić. Należy wiedzieć, że Pielgrzymka na Kowadło jest tabu w kulturze Kharu i nikt nie podchodzi do niej w żartobliwy sposób.

Z Kowadła wraca jeden na stu, a może na tysiąc i nigdy nie jest tą samą osobą, która wyruszyła w drogę. Wraca Odmieniony – najczęściej Dotknięty Mgłą, zawsze przemieniony duchowo. Ci którym uda się przetrwać tę podróż już nigdy nie wracają do dawnego życia, dawne problemy przestają mieć dawne znaczenie, a ich myśli sięgają wyżej. Piegrzymi którzy wrócą, już do końca życia traktowani są przez kharów z szacunkiem, po powrocie wielu z nich osiąga niezwykłe rzeczy, wydawałoby się, że niedostępne dla zwykłych śmiertelników.

Pohar

Czerep

Harcan

Terń

Kołyma

Wielkie Rody Kharu

Ród Kruków

Zdrada (Panna na Niedźwiedziu)

Dzik

Czerniec ( Czarna Góra ze Złotym Kluczem)

Ród Czarnieckich herbu „Czerniec” to ród zamieszkujący zachodnią część Kharu – często nazywani są książętami Watrakaru – co zresztą jest po części prawdą, gdyż przed zjednoczeniem Kharu – władali Watrakarem.

Leoris – Miasto Lwów

Czarne Klify – Brzeg Czarnego Morza

Leoria

Progi

Lira

Wielkie Rody Leorii

Zadora (Ziejący Lew)

Ród Zadora wywodzi się w prostej od samych Leorskich Lwów, będąc jego odnogą – w przypadku, gdyby ród Gryfów wygasł, to właśnie najstarszy z Zadorów będzie miał w pierwszej kolejności prawo do tronu Panleorii.

Nazwisko Zadora – znaczy po staroleorsku Płomień – a wraz z herbem o tym imieniu wywodzi się od Pogora z Lwów. Pogor zainspirowany sztuką alchemii podbijanego w tym czasie przez Leorię Mazaru, począł eksperymentować z Ognistymi Oliwami i Petardami, na użytek Lwich Legionów. Ponoć aby wzbudzić zainteresowanie starszego brata, miał przed nim zionąć ogniem – stąd herb rodu – ziejący ogniem lew – dla odróżnienia od rodu książęcego srebrny zamiast złotego. Wyczyn ten musiał zaimponować Kazimirowi Zdobywcy, gdyż ten na prośbę brata utworzył pierwszy Ognisty Legion czyniąc go jego hetmanem. Po dziś dzień tytuł Ognistego Hetmana – dowódcy wszystkich oddziałów saperów w wojskach Panleorii, rzadko przypada komuś spoza rodu Zadora, jeśli to się zdarza zwykle są to członkowie Rodu Salamandry będącego głównym rywalem Zadorów.

Pogor – patriarcha rodu, dla bliskości z Mazarem – źródłem ognistej oliwy, swą siedzibę założył w północnej części Leorii budując twierdzę-akademię nazwaną Żarnią. Twierdza po dziś broni kluczowego punktu na rzece Bator będącego jednym z nielicznych miejsc gdzie można łatwo przedostać się przez tą wielką rzekę – Brodu Mazara – według Legendy o Braciach miejsca w którym sam Mazar przekroczył Bator.

Wokół Żarni, powstało miasteczko będące dziś jednym z najważniejszych obok Mysłu ośrodków akademickich Panleorii. Należy zauważyć, że wojskowe tradycje rodu Zadorów znacząco wpływają na kierunki badań i studiów tworzone na akademii, która wciąż w pierwszej kolejności jest akademią wojskową, kształcącą doskonale przygotowanych saperów i alchemików bojowych.

Herbem Rodu Zadora jest srebrna głowa lwa ziejąca złotym płomieniem na czerwonym tle z dwoma na zmianę używanymi zawołaniami „W Ogień” i „W Popiół”. Ród, być może poprzez dużą dumę związaną z pochodzenia od Lwów jest mocno zjednoczony, niemal nie posiadając oderwanych od rodu bocznych gałęzi. Wszyscy członkowie rodu pieczętują się głównym herbem.

Kietlicz (Węzeł)

Ród Kietliczy to pierwszy z rodów szlacheckich który przysiągł wierność Leoriskim Lwom. Ród jest zarządzany w wojskowy sposób a jego członkowie ściśle przestrzegają wewnętrznych rytuałów i hierarchii.

Kietlicze jako ród nigdy nie wytworzyli własnej szkoły fechtunku, wynika to z faktu iż ród uwielbia posługiwać się bronią rzemieniową – przede wszystkim biczami i kiścieniami. Często łącząc broń rzemieniową z włócznią, dzięki czemu mogą doskonale osaczać przeciwników.

Z tak lubianym przez członków rodu kiścieniem łączy się też legenda Herbowa Kietliczy. W czasach po śmierci legendarnego patriarchy rodu którego imienia dziś już nikt nie pamięta, pomiędzy jego synami wybuch spór o przywództwo w rodzie. Bracia nie mogąc dojść do porozumienia dobyli swych kiścieni i rozpoczęli krwawą bitwę – po kilku chwilach ich bronie splątały się tworząc z łańcuchów stalowy węzeł – Kietlicz. Najstarszy z braci Jaromir – wykazując się największą siłą wyrwał splątaną broń z rąk pozostałych braci – zwyciężając potyczkę. Reszta braci uznała jego przywództwo i seniorat. Od tej pory w rodzie narodziła się niezwykła dyscyplina a patriarcha Jaromir rządził rodziną żelazną ręką. Legendarna broń węzeł – Kietlicz po dziś dzień jest przekazywana z rąk do rąk przez seniorów rodu jako symbol władzy.

Ród Kietliczy, który jako pierwszy przysięgał Lwom są wierność po dziś dzień jest znany ze swego niemal fanatycznego oddania potomkom Lwów – Gryfom. Uznaje się, że cała Karmazynowa Gwardia wraz z Karmazynowym Bractwem powstała jako przybudówka przy Rodzie Kietliczy. Za czasów Lwów, Łańcuch – rodowa siedziba Kietliczy była kwaterą główną Karmazynowej Gwardii i więzieniem dla wrogów Rodu Lwów. Dziś gdy siedziba Karmazynowych została przeniesiona do Karmazynowej Baszty w Warcie – Łacuch wciąż pozostaje placówką szkoleniową Karmazynowej Gwardii i jej drugą najważniejszą placówką. Wielu reprezetantów rodu Kietliczy obu płci należy zarówno do Karmazynowej Gwardii jak i Karmazynowego Bractwa, szczycąc się bliską więzią z samym Casmirem. Trzech ostatnich przywódców Karmazynowej gwardii – Karmazynowych Hetmanów wywodziło się z rodu Kietliczy.

Poraj (Róża)

Podobnie jak wszystkie inne znaczące rody Leorii, Ród Róży – zwany również po leorsku Porajem, pochodzi z czasów Wojen Księstw. Mimo, że wszystkie wielkie rody Leorii były bezpośrednio podporządkowane wojennej machinie Leorskich Lwów, Poraje przez swój nieustępliwy charakter i ponad przeciętną nawet jak na Leorian brawurę zachowali największą niezależność, od Lwiej władzy.

Legenda herbowa Porajów wspomina zapomnianego już z imienia patriarchę rodu, który popiwszy w karczmie rozpoczął potyczkę stacjonującym w zamieszkiwanej przez niego mieścinie oddziałem Lwiej Armii. Ponoć potyczka trwała ponad godzinę, i gdy wreszcie awanturnik został pojmany na jego ciele była ponad setka płytkich ran – broń przeciwników dosięgała go, lecz nie czyniła mu krzywdy. Zaintrygowany niezwykłym dokonaniem awanturnika Lew, nakazał przywlec go na swój dwór. Dalszej części legendy nie są pewni sami Poraje – mówi się, że władca postawił ich przodka przed wyborem: zaciąg do Lwiej Armii albo śmierć, a na pamiątkę niezwykłej wytrwałość i tego iż pierwszy Poraj po potyczce był od stóp do głów skąpany we krwi przez co przypominał czerwony kwiat – otrzymał herb Róża. Druga chętniej opowiadana przez samych Porajów wersja legendy mówi iż herb wziął się z komentarza Lwiej Królowej, która gdy usłyszała opowieść o niesfornym szlachcicu miała powiedzieć „Nie dał się łatwo zerwać – zupełnie jak Róża”…

Poraje słyną z niezwykłej brawury i podejmowania się najbardziej ryzykownych zadań bez zważania na ryzyko utraty życia. Legendy o waleczności, szaleńczej odwadze i elegancji Różanych Rycerzy, krążą po Leorii rozpalając serca jej młodych mieszkańców. Mimo brawury i nieustępliwości które objawiają się w skrajnych sytuacjach, Poraje są znani ze swojego spokojnego usposobienia – niezwykle rzadko zdarza się by to oni prowokowali burdy bądź rozprawy honorowe. Być może to nauka wyciągnięta z legendy o przodku?

Ród Róży zamieszkuje południowo zachodnie tereny Leorii – zwane Różanymi Wzgórzami, ze względu wielką ilość dzikiej róży je porastające. Tereny te są ostatnią najniższą częścią Harcanu, ale od setek lat należą do Leorii. Po zakończeniu Wojen Księstw leżące na uboczu Leorii, w kącie pomiędzy Spalony Morzem a Harcanem, stały się najspokojniejszym, niemal zapomnianym regionem Leorii. Do Różanych Wzgórz moda zagląda w ostatniej kolejności, a wielkie sprawy na wschodzie i zachodzie, niemal ich nie dotyczą. Stary Zamek – Poraniec, strzegący zachodnich granic Leorii od pokoleń będący siedzibą rodu, po zjednoczeniu Panleorii został przebudowany w piękny otoczony różanymi ogrodami pałac, będący sercem kulturalnym sennej krainy.

Plotki mówią, że na dziedzińcu dawnego zamku, rośnie najstarsza i największa Krwawa Róża – Krwawnica w całej Eleorze. A Poraje od pokoleń karmią olbrzymi kwiat własną krwią – ćwicząc w ten sposób swoją niezwykła wytrwałość.

Mówiąc o Rodzie Róży nie sposób nie wspomnieć o niezwykłej Szkole Fechtunku, powstałej w siedzibie rodu. Szkoła ta opiera się na wykorzystywaniu momentu gdy przeciwnik jest pewien iż cię trafił, do zadania własnego zabójczego ciosu. Przedstawiciele Szkoły Róży, uczą się tak przyjmować ciosy przeciwników by te nie wyrządzały im znaczących szkód.

Główna gałąź rodu pieczętuje się karmazynową różą w złotym obwodzie, na czerwonym typowym dla Leorskiej szlachty tle z zawołaniem „Róża” lub „Jak Róża”. Mniej znaczące części rodziny przyjmują na herb czerwoną różę w czarnym obwodzie, a dalsze gałęzie rodziny odłączone od głównego rodu już wieki temu, zmieniają kolor róży. Znaną boczną gałęzią rodu są Srebrni Różyce – mający swą siedzibę w mieście Lira gdzie utworzyli wyjątkową akademię muzyczną – Szkołę Bardów. Z tej gałęzi rodu wywodzi się wielu znanych muzyków i kompozytorów, których muzyka jest tańczona na balach także poza granicami Leorii.

Przerowa (Proporzec)

Ród Przerowa – Zwany też rodem Proporców pochodzi z czasów Wojen Księstw i podobnie jak większość rodów Leorii wywodzi się z Lwiej Armii – doskonale zorganizowanego i karnego wojska utworzonego przez Lwa Kazimira VI Zdobywcę – ojca imperium Leorskiego. Członkami rodu było wielu najlepszych taktyków wojennych dowodzących Legionami Lwiej Armii – a później hetmanami wojsk Panleorskich w  wojnach z Moskarem i Hordami Uruków najeżdżającymi zachodnie marchie kraju.

Legenda Herbowa rodu opowiada o Jaromyśle – chorążym IV Legionu Lwiej Armii w czasie Leorskiej Inwazji na Turię. Który otoczony przez odział Turaków – miał jedynie za pomocą trzymanej w dłoniach chorągwi odpierać ich natarcie przez ponad dwa kwadranse. Wyczyn ten miał być możliwy przez zmyślne korzystanie z Proporca (po staroleorsku Przerowa) którym to Jaromysł osłaniał się przed wzrokiem przeciwników. To przedziwne starcie dało czas i podtrzymać morale niemal rozbitego Legionowi, który widząc odwagę chorążego przegrupował się i ruszył mu z pomocą.

Być może właśnie niezwykły wyczyn przodka był asumptem do stworzenia wyjątkowej szkoły szermierki powstałej przy rodzie Przerowów. Adepci tej szkoły zamiast szabli korzystają z włóczni z długim proporcem, wykorzystując go do zasłaniania się przed oczami przeciwnika i utrudniania ruchów przeciwnikowi. Szkoła Proporca jest drugą obok Drogi Leoryty alternatywą by posługiwać się w bardziej finezyjny ulubioną przez leorian włócznią.

Wywodzący się z Lorskiego wojska Ród Przerowów, po dziś dzień swą sławę i potęgę opiera na sztuce wojny – wspierając wojska Panleorii licznym członkami swego rodu i doskonale wyćwiczonych oddziałach Leorytów i Petrychorców. Przekazywane od pokoleń tajniki zaawansowanej taktyki i strategii, czynią z Przerowów doskonałych i powszechnie szanowanych dowódców wojsk we wszystkich wojnach prowadzonych przez Casmira na wschodzie lecz przede wszystkim na zachodzie Panleorii.

Siedzibą rodu Przerowa jest pałac Brzask – nazywany tak ze względu iż znajduje się najwyższym ze wzgórz Petryhory (pięciogórza), z którego widać wschodzące nad stepami Turii słońce. Bez wątpienia można powiedzieć, że cała Petryhora, znajdująca się w południowo wschodniej części Leorii jest strefą wpływów Przerowów. Mówiąc o Petryhorze i Przerowach warto też zwrócić uwagę na Leorską wersję słynnych Panorskich Elearów, zwanych właśnie od nazwy krainy Petryhorcami, których pierwsze oddziały na wzór Panorski utworzyli w prywatnej armii Przerowowie. Ta nieco lżejsza od Elearów jazda korzystająca, z krótszych od Elearów kopii, a przede wszystkim ukochanych przez Leorian włóczni (w postaci rohatyn), zyskała taki szacunek w licznych bojach z Urukami, iż dziś jej oddziały rekrutowane są na terenie całej Leorii.

Prócz sztuki wojennej ród znany jest również z zamiłowania to teatru dając Leorii wielu wspaniałych dramatopisarzy i aktorów. Co roku senior rodu (aktualnie Racisław) organizuje w siedzibie rodu – Brzasku organizuje wielkie premiery pisanych przez członków rodu sztuk i dramatów, spraszając nań rody szlacheckiej z całej Leorii a nawet z poza jej granic. Mówi się że Przerowa – Włócznią, Taktyką i Teatrem stoi, a członkowie rodu poruszają się pięknie na scenach bitwy i teatru, będąc do tego szkolonym od najmłodszych lat.

Herb Przerowów przedstawia złoty proprzec na czerwonym tle, z niezbyt wyszukanym zawołaniem „Za Lwa”, zawołanie wywodzi się z tradycyjnego stanowiska Lwiego Chorążego piastowanego od pokoleń przez członków rodu. Dalsze gałęzie rodu często zmieniają kolor sztandaru w herbie, w boju wołając „Przerowa”.

Lubor

Biały Bór – Święty Gaj

Dolina Cieni

Cisza

Krwawe Knieje

Krasnobor

Nora

Starodrzewie

Przodek

Złotodrzew

Sarnie Błonia

Jeleni Gaj

Poręba

Dąbrownik

Kłoda

Wielkie Rody Luboru

Godzęba (Dąb)

Ród Dębów swą historią sięga czasów gdy całe Zęby zamieszkane były jeszcze przez Krasnoludy, ponoć gdy jeden z pierwszych Jeleni postanowił wraz ze swą świtą udać się do Rosenbargu – najął na przewodnika lokalnego Kmiecia – Godzębę. W czasie wędrówki na zachód na grupę napadli bandyci rozbijając niewielkie poselstwo. Godzęba który nie posiadał żadnej broni wyrwał z ziemi młodego dęba i za pomocą niego walczył ze zbójami, odrzucając ich potężnymi uderzeniami, tej przeciwnej maczugi. Gdy starcie zakończyło się dla Jelenia i jego świty zwycięsko, postanowił upamiętnić tą niezwykłą historię i odwagę Godzęby nadając mu herb z symbolem Dębu.

Po dziś dzień ród Dębów, jest znany ze swej niezwykłej siły fizycznej i przywiązania do wszelkiego rodzaju sportów. Emanacją siły rodu Godzęby jest ich siłowy styl walki opierający się na zadawaniu, potężnych i dewastujących ciosów.

Współczesna potęga rodu wynika z zamieszkiwania najbardziej wysuniętej na zachód prowincji Luboru, co pozwoliło Dębom bogacić się na handlu z Krasnoludami. To co przyczyniło się do ich bogactwa i potęgi, stało się też ich zgubom, gdyż po Herezji Gobara, ich ziemie i siedziby stały się pierwszym celem najazdów.

Pierwotną siedzibą Dębów była Stara Dąbrowa – pałac zbudowany wokół prastarego Dębu, zwanego Praojcem i rozciągające się wokół niego miasteczko. Lecz został on spalony w trakcie jednego z pierwszych najazdów Gobarytów, zwanych też Goblinami. Po tym traumatycznym wydarzeniu, młody Senior Rodu Jaromir Dąb, przyjął nowy herb „Nieczuja” z symbolem ściętego drzewa i wbitego w niego miecza i poprzysiągł wieczną zemstę na Gobarytach. Nieczuja zawezwał mieszkańców terenów zniszczonych przez Gobarytów do walki z Herezjarchami, a Patriarchowie Słońca pobłogosławili ten cel czyniąc z niego Świętą Krucjatę – tym samym czyniąc z Nieczuji Hetmana.

W tym momencie siedzibą rodu Dębów jest twierdza Kłoda – będąca też sercem Krucjaty, sama Krucjata prócz stałej ochrony zachodnich granic, coraz częściej powołuje ekspedycje karne do serca podziemnych Krasnoludzkich miast, teraz opanowanych przez Gobarytów.

Pierwotnym herbem rodu Godzęba jest „Dąb” przedstawiający rozłożysty dąb na ciemnozielonym tle i okrzykiem „Godzęba – tym przedstawieniem pieczętują się wszystkie boczne gałęzie rodu. Główna gałąź razem z Seniorem Rodu pieczętuje się herbem „Nieczuja” przedstawiającym ścięty pień z wbitym weń mieczem na ciemnozielonym tle i okrzykiem „W Pień”.

Leliwa (Księżyc)

Liszka (Lis)

Ród Lisów jest największym z rodów południowego Luboru

Mazar

Wielkie Rody Mazaru

Wąż

Salamandra

Czapla

Umazar – Miasto na bagnach

Panoria

Dolina Łez

Dolina Łez to kraina znajdująca się w północno-wschodniej części Panorii, charakteryzująca się niezliczoną ilością niewielkich jezior i stawów. Jej nazwa wywodzi się z legend o Świętej Wojnie. Jej mieszkańcy wierzą, że Pożegnaniu gdy Svar miał rozpocząć wielki bój ze swymi dziećmi, z jego oczu płynęły niezliczone łzy. Te z nich, które spadły na ziemię stały się jeziorami, te zaś które spadły do morza zmieniły się w bursztyny.

Mimo wydawałoby się przygnębiającej nazwy Dolina Łez jest jednym z najspokojniejszych i najpiękniejszych miejsc w całej Panleorii, a mieszkający na jej terenie ludzie, niezwykle miło usposobieni.

Dolina Łez jest w dużej mierze w posiadaniu wielkiego Rodu Łabędzi – lub rodzin szlacheckich będących im zaprzysiężonymi. Znajduje się w niej też najwięcej ludzi Łabędziego Rodu – ludzi o charakterystycznej białej karnacji i białych włosach.

Łabędzi Brzeg

To miasteczko położone w samym sercu Doliny Łez powstało wokół Łabędziej Przystani – Pałacu zamieszkanego przez głowę Rodu Łabędzi – Wrogosta. Z nakazu jednego z Seniorów Rodu – w mieście mogą być stawiane tylko budynki z marmuru – a osobisty architekt Wrogosta, musi najpierw zaakceptować plan budowy i ocenić czy budynek spełnia wymogi artystyczne. W wyniku podtrzymania tej decyzji przez wszystkich kolejnych Wrogostów – całe miasteczko jest wypełnione przepięknymi białymi budynkami o niezwykłej, lekkiej architekturze. Z tego też powodu stało się ulubionym miejscem wypoczynku szlachty z całej Panorii, a swoje letnie pałace stawia tam również szlachta z poza jej granic.

W naturalny sposób Łabędzi Brzeg stał się stolicą Doliny Łez, a wydawane przez Łabędziów bale są miejscem narodzin nowych mód i trendów, które potem promieniują na całą Panleorię. Zaproszenie na Bal do Łabędziów jest wyznacznikiem statusu i marzeniem wszystkich młodych szlachcianek. Muzycy i bardowie pojawiający się na tych słynnych balach natychmiast stają się sławni, a wszelcy artyści i poeci zabijają się by dostać się na któryś z dworów Łabędziego Brzegu by móc przedstawić swoją twórczość przed Panami i Damami o najbardziej wysublimowanych gustach.

Gniazdo – Miasto Orłów

Nad ciągnącymi się po horyzont się polami na niizinie Panorskiej góruje jedna samotna góra – Orla Skała. Zaś na szczycie tej góry znajduje się miasto twierdza, będące od pradawnych czasów stolicą Panorii – Gniazdo.

Przez wieki Panorskich podbojów miasto zyskiwało na znaczeniu i rosło stopniowo rozlewając się po zboczach góry. Wraz z rozwojem miasta Orlęta – władcy Panorii nakazywali budowę kolejnych murów miejskich. Dziś miasto okala dziewięć pierścieni murów, oddzielających od siebie kolejne warstwy społeczne jego mieszkańców.

Sam szczyt góry w bezpośrednim sąsiedztwie do Orlego Dworu jest nazywany przez mieszkańców Gniazda – Koroną. Korona zarezerwowana jest dla najbogatszych kupców i zjeżdżającej tam na czas zimy Szlachty. W tym miejscu spotykają się najznamienitsi rycerze i najpiękniejsze damy Panorii, tam rodzą się miłości i spory najmożniejszych.

Każdy kolejny okrąg zamieszkują coraz biedniejsi mieszkańcy, a u podnóży góry za ostatnim Dziewiątym Pierścieniem – zwanym przez mieszkańców Gniazda Zaporą, rozciągają się slumsy zamieszkiwane przez pozbawionych praw miejskich kmieci, szukających poprawy losu na granicy miasta.

Białowieża – Wieża Białych Magów

Psie Pola

Psie Pola to wielki płaski obszar ciągnący się wzdłuż Luborskiej granicy od Blizny aż po koryto rzeki Modrej. Psie Pola to najżyźniejsze i najgęściej zamieszkane ziemie Panleorii, jakości ziem na Psich Polach dorównują tylko żyzne gleby Międzyrzecza. Kraina swą nazwę zawdzięcza Orlim Władcom, którzy nadawali swym rycerzom niewielkie lenna na jej terenie, które dzięki bogactwu ziemi wystarczyły na utrzymanie dworu i drużyny. O Psich Polach żartobliwie mówi się, że na trzy wioski przypada jeden Dwór, co wiele nie odbiega od prawdy. Ta sytuacja tym bardziej bawi szlachtę Kharu bądź Turii gdzie pod władzą jednej rodziny mogą być setki kilometrów, iż zagęszczenie ludności na Psich Polach powoduje, że wioski są stawiane jedna przy drugiej. To właśnie od tej niezbyt zamożnej szlachty „Psich Panów na trzech wioskach”, wzięła się pogardliwa nazwa Psie Pola.

Należy pamiętać, że idea równości szlacheckiej i Panów-Rycerzy, którzy w zamian za nadania walczą, oddając życie w imieniu władcy, pochodzi właśnie od tej nie najbogatszej szlachty. Psi Panowie, nigdy nie migają się od swoich obowiązków wobec Casmira, mimo małego majątku zawsze wystawiają dobrze przygotowaną i wyposażoną drużynę, samemu stając w pierwszej linii frontu.

Życie społeczne Psich Pól toczy się wokół niewielkich dworków pełniących rolę lokalnych centrów kultury i nauki, mniejszych i większych waśni sąsiedzkich, oraz turniejów i wyścigów konnych – tak lubianych przez wszystkich Panorian. Pory roku wyznaczające okresy siewów i zbiorów, wyznaczają rytm życia utrzymujących się z pracy na roli mieszkańców Psich Pól. A związane z przemijaniem pór roku święta i wydarzenia, podkreślane są także, przez niezwykle silny w tym regionie Kościół Svara.

Choć żaden z rodów szlacheckich z Psich Pól nie rości sobie prawa do bycia Wielkim Rodem, przywiązanie do swej lokalnej ojczyzny, tradycje demokratyczne i silna tożsamość wspólnotowa, powodują iż Psi Panowie systematycznie spotykają się na sejmikach wyrażając swoje potrzeby i wybierając swojego reprezentanta – posła na Gryfim Dworze. Każdy z osobna, nie mający dużo do powiedzenia zjednoczeni Psi Panowie stanowią jedną z najbardziej znaczących sił Panleorii.

Wyrwa – Miasto na Bliźnie

Wypływająca z wysokiego Watraharu rzeka Narwia, swym silnym nurtem wycięła w Niezinie Panorkskiej olbrzymi kanion zwany Blizną. W miejscu gdzie Narwia wyżłobiła szeroki wąwóz, znajduje się jedno z najstarszych miast Panleorii – Wyrwa.

Miasto rozpościera się na obu brzegach, które w tym miejscu, co wyjątkowe dla całego biegu Narwi łagodnie opadają w stronę rzeki tworząc swego rodzaju nieckę. Miejsce to jest jednym z nielicznych gdzie płynący wartkim nurtem Narwi, podróżnicy i kupcy, a przede wszystkim flisacy mogą zejść na ląd. Naturalnie stało się portem i miejscem odpoczynku dla wszystkich podróżujących Narwią, a wkrótce potem jednym z najważniejszych ośrodków handlu w południowej Panorii. Jako, że Narwia, jest od wieków główną drogą spławiania Czerwonego Dębu z Watraharu, miasto żyje właśnie handlem tym cennym surowcem, a zakupione tam drewno jest rozprowadzane po całej Panorii.

Wraz z rozwojem portu i miasta budynki zaczęły powoli wspinać się po zboczach kanionu. Teraz najmożniejsi kupcy i okoliczna szlachta zamieszkuje domy u szczytu wąwozu. W mieście od lat panuje rywalizacja między najbogatszymi rodami o najpiękniejszy most nad Narwią – dziesiątki mostów przerzuconych nad rwącą rzeką jest miejscem gdzie bogata młodzież oddaje się życiu towarzyskiemu i wszelakim wysublimowanym rozrywkom.

W tym samym czasie pod ich stopami Flisacy z Kharu i kupcy z Panorii przemieszani z lubującymi to miejsce Rzeczniakami ubijają interesy życia, tracąc i zarabiając fortuny na Czerwonych Dębach.

Kurnik – Twierdza na granicy

Wielkie Rody Panorii

Łabądź

Bajka o Łabędzim Rodzie
Dawno, dawno temu w czasach gdy ludzie dopiero przybyli do Eleory, a ziemie Panorii były jeszcze niemal puste. Jeden z wnuków Panora – Wrogost, szukał miejsca w którym mógłby się osiedlić. Powędrował na północ Panorii aż do krainy jezior – zwanej Doliną Łez.

Wędrując od jeziora do jeziora, na jednym z niewielkich Panorskich jezior – dziś zwanym Łabędzim Oknem, ujrzał piękną Łabędzice, którą od pierwszego spojrzenia pokochał. A i ona gdy ujrzała młodzieńca pokochała go swym ptasim sercem.

Postanowił Wrogost, że osiedli się w tym miejscu, by każdego dnia móc obserwować ukochaną, pływającą po jeziorze. I rozpoczął budowę domu, gdy wybudował dom postanowił zbudować łódź by móc wraz z ukochaną pływać po jeziorze, a gdy zbudował łódź postanowił zbudować przystań, aby mieć gdzie zacumować łódź. Gdy skończył budowę, a zajęło mu to rok postanowił nazwać to miejsce Łabędzią Przystanią.

Przez następny rok Wrogost pływał swą łodzią po Łabędzim Oknie całe dnie spędzając z ukochaną Łabędzicą. Razem witali wschodzące słońce i razem żegnali je gdy zachodziło, kochając się bez słów.

Każdego ranka gdy słońce wschodziło Łabędzica modliła się do Svara, by mogła połączyć się ze swym ukochanym, choćby za cenę skrzydeł i nieba, które mogła dzięki nim odwiedzać. I za każdym razem gdy słońce zachodziło za jeziorem Wrogost błagał Svara by mógł się połączyć ze swą ukochaną, nawet za cenę mowy i świata ludzi, który mógł dzięki niej odwiedzać.

I gdy nadeszła Mała Nocka – Noc Miłości, Svar wysłuchał zakochanych odebrał głos Wrogostowi dając go Łabędzicy – którą w zamian za skrzydła odmienił w ludzką kobietę – o mleczno-białych włosach i cerze.

Wrogost i Łabędzica mieli wiele dzieci – a wszystkie wyglądały dokładnie jak ich Mama – miały białe włosy i cerę. Nawet dziś jeśli rozejrzysz się po ulicach miast i wsiach, łatwo rozpoznasz tych Łabędziego Rodu…

Ród Łabędzi to najstarszy z Wielkich Rodów Panorii – dzięki niezwykłej intuicji jego kolejnych seniorów nieprzerwanie od setek lat utrzymuje się w grupie najpotężniejszych rodów całej Panleorii. Legenda głosi, że jako pierwsi oddali hołd Panorskim Orłom i że to właśnie dzięki nim Orlęta zjednoczyli całą Panorię.

Rodem Łabędzi zarządza Wrogost – to imię tradycyjnie nadawane jest najstarszemu synowi rodu, który w momencie jego przyjęcia staje się dziedzicem rodu. Co ciekawe w historii rodu dosłownie kilka razy zdarzyło się by Wrogost nie dożył starości mimo, że dziedzice Łabędzi uczestniczyli we wszystkich wojnach prowadzonych najpierw przez Panorskie Orlęta a później przez Gryfy.

Ród Łabędzi przez małżeństwa i koligacje zarządza niemal całą Doliną Łez – w której też leży siedziba rodu – Łabędzia Przystań dookoła, której wyrosło najpiękniejsze miasteczko Panorii Łabędzi Brzeg.

Łabędzia Przystań to wspaniały pałac znajdujący się nad jeziorem Łabędzi Oknem w całości zbudowany z białego marmuru o absolutnie niezwykłej architekturze. Pałac jest swego rodzaju labiryntem pełnym tajnych przejść znanych tylko jego władcom. Co więcej zbudowany został w taki sposób by mylić zmysły odwiedzających go – jest pełen luster, niespodziewanie małych lub wielkich komnat ścian które wydają się przejściami i przejść, które wydają się ścianami.

Zarządzenie Wrogosta, który nakazał by cały Łabędzi Brzeg – miasteczko, które wyrosło wokół Łabędziej Przystani było zbudowane z białego marmuru. Spowodowało, że miasto stało się niezwykle modnym wśród najbogatszej szlachty Panleorii miejscem wypoczynku. Niezwykłe piękno miasteczka i pałacu Łabędzi, a także wspaniałe bale wyniosły ród Łabędzi na piedestał mody czyniąc zeń ikony mody – to co pojawia się na dworze Łabędzi, wkrótce będzie krzykiem mody w całej Panleorii.

Łabędziowie jako szlachta prócz mody oczywiście zajmują się równie sztuką wojny. Ród Łabędzi dorobił się również własnej szkoły fechtunku zwanej Szkołą Łabędzi, szkoła ta opiera się na wykorzystywaniu płynnych ruchów i nieustającym nacieraniu na przeciwnika za pomocą dwóch szabel – zwykle lekkich karabeli. Jako, że ten typ szermierki przypomina taniec stał się tak jak wszystko co pojawia się w Łabędziej Przystani, niezwykle modny wśród młodych szlachcianek w całej Panleorii.

Wszyscy potomkowie rodu Łabędzi charakteryzują się niezwykłą mlecznobiałą skórą i włosami legenda założycielska rodu Łabędzi mówi iż wywodzą się oni od Łabędzicy – łabędzia zamienionego przez Svara w kobietę. Stąd też powszechne w Panorii przekonanie, że wszyscy o tej odmianie są Łabędziego Rodu.

Herbem głównej gałęzi rodu jest łabędź na niebieskim tle – tradycja mówi, że wszystkie inne gałęzie przyjmują pół herbu od głównej gałęzi drugą część zostawiając pustą – lub dodając własny herb.

Wszystkie rody pochodzące od Łabędzi są silnie związane z główną gałęzią – a wszyscy piastujący się herbem z Łabędziem czują się wyjątkowi. Lojalność Łabędzi wobec Wrogosta jest już legendarna – przeszła nawet do języka w powiedzeniu „Lojalny jak Łabądź rodzinie…”.

Wśród gminu mówi się, że Ród Łabędzi jest dotknięty dziką magią i że wśród jego członków wielu ginie w niewyjaśnionych okolicznościach.

Kogut (Kokot)

Ród Kogutów pochodzi z czasów Wojen Księstw – gdy Panoria pod rządami Orłów zdobywała Lubor. Legenda założycielska głosi, że protoplasta rodu – Spytko z Kurczej Zagrody jeszcze jako młody kmieć poprosił Bolesława Groźnego (zdobywce Luboru) aby uczynił go swym rycerzem. Bolesław Groźny szykujący się właśnie do walnej Bitwy z Luborem, widząc młodego chłopaka trzymającego pordzewiały miecz w dłoni, ponoć parsknął śmiechem. Lecz widząc w oczach chłopaka szaleńczy błysk, być może wiedziony zażartował – chłopcze jeśli przyniesiesz mi sto luborskich warkoczy po tej bitwie, to nie tylko uczynię cie swoim rycerzem a nawet nadam ci herb.

Chłopak ku zdziwieniu Bolesława skłonił tylko głowę i ruszył w stronę wroga. Dziś potomkowie rodu ze śmiechem powtarzają, że gdy po bitwie Spytko wrócił do Bolesława – obwieszony żółtymi luborskimi warkoczami wyglądał jak kurczaczek – ponoć od tego wziął się herb Kogut. Zadziwiony niezwykłymi dokonaniami chłopaka Bolesław naprawdę uczynił go swym rycerzem i nadał mu herb.

Dziś Ród Kogutów dzieli się na pięć wielkich gałęzi wywodzących się od synów Spytka. Ród Senioralny zwany Złotymi Kogutami posiadający w herbie jedno złote pióro i 4 przypasowane do rodów pobocznych – nazywanych od kolorów piór na herbie Czerwonymi, Zielonymi, Niebieskimi i Pomarańczowymi Kogutami. Kolejne rodziny będące dalszymi odnogami rodu piastujące się herbem Koguta często przyjmują po dwa lub więcej kolorów na pióra w ogonie Koguta, stąd często pogardliwie nazywane są Malowanymi Kogutami.

Siedzibą rodu jest potężna twierdza Kurnik strzegąca północno- zachodniego skraju Panorii której budowę zarządził ponoć sam Spytko – choć z pewnością nie doczekał się zakończenia jej budowy. Kurnik składa się z czterech warownych skrzydeł – Grzęd nazywanych kolorami od zarządzających nimi odnogami Rodu i Serca – będącego siedzibą Złotych Kogutów.

Ród Kogutów szczyci się swymi zdolnościami szermierczymi a niezwykła Akademia Rycerska prowadzona przy siedzibie rodu jest miejscem gdzie fechtunku uczą się najwspanialsi rycerze z całej Panleorii.

Legenda głosi, że tradycje dwóch uzupełniających się szkół fechtunku sięgają czasów samego protoplasty rodu Spytki z Kurczej Zagrody. Pewnym jest, że obie szkoły rywalizują ze sobą – a w każdym pokoleniu wydają niezwykłych mistrzów osiągających dotychczas nieznane wyżyny umiejętności. Pierwsza ze szkół – nazywana Szkołą Żelaznego Koguta specjalizuje się walce w przeciwko uzbrojonym przeciwnikom, a także w wykorzystaniu pancerza do aktywnej obrony. Druga ze szkół – nazywana Szkołą Latającego Koguta – opiera się na ciągłym poruszaniu i wykorzystaniu zdolności akrobatycznych do atakowania przeciwnika w niespodziewany sposób.

Ród Kogutów po dziś dzień znany jest ze swej niezwykłej bitności – nie ma turnieju w którym na podium nie znajdowałby się jeden z Kogutów i nie ma bitwy w której któryś z Kogutów nie dokonałby jakiegoś chwalebnego czynu. Do języka Panorskiego nawet przeszło sformułowanie – Bić się jak Kogut.

Zawada Czarny Kogut

Zawada Czarny Kogut to bękart poprzedniego Seniora Rodu – Racimiła. Mimo, że z urodzenia pozbawiony prawa do nazwiska i herbu, z woli swego ojca brał nauki w Koguciej Akademi Rycerskiej. Widząc dla siebie nadzieje jedynie w nauce sztuki wojny, Zawada poświęcał każdą chwilę na treningi i sparingi z coraz lepszymi szermierzami. Miał zwyczaj tak długo prosić o walkę, aż znudzony przeciwnik wreszcie godził się na pojedynek – dlatego też na postrzyżynach nadano mu imię Zawada.

Po wielu latach nieustających treningów i pojedynków pokonał dotychczasowych mistrzów obu Kogucich Szkołach Szermierki – lecz jako bękart i osoba pozbawiona prawa do herbu nie mógł zostać mistrzem żadnej ze szkół. Urażony tym dogłębnie, nie widząc dla siebie dłużej miejsca w Kurniku, wyruszał szukać szczęścia na wojnie.

Po wielu bitwach z Goblinami na rzece Modrej, a potem w prowadzonych przez Hetmana Nieczuję wyprawach karnych do Goblińskich jaskiń, Zawada pokazał swoje niesamowite umiejętności i ponadprzeciętną odwagę. Co zostało zauważone przez samego Casmira, który nadał mu tytuł Pana.

Zostając Panem Zawada przyjął na herb Czarnego Koguta co spowodowało, że cały Ród Kogutów zawrzał – bękart pieczętujący się prastarym herbem rodziny. Gdy Ród Kogutów szykował się do ekspedycji karnej przeciwko zuchwalcowi Zawada ogłosił, że zmieni herb gdy któryś z Kogutów pokona go w trakcie honorowego pojedynku.

Wieści o wyzwaniu rzuconym przez Zawade obiegły całą Panleorię – najpierw w szranki z nim stanęli najlepsi adepci Szkół Koguta, a następnie by sprawdzić się na jego dwór przybyli szermierze z całej Panleorii.

Zawada stoczył już ponad dwieście walk z najlepszymi z Panleorskich szermierzy – po dziś żadnej nie przegrał.

Sowa

Paw

Pawie to najmłodszy z wielkich rodów Panorii a także i Panleorii – rodem szlacheckim stał się dopiero w tym pokoleniu. Do czasów Angroda Szarego Pawia – ród nosił nazwisko Taszków i był najpotężniejszym rodem kupieckim Panleorii. Angrod patriarcha i aktualny przywódca rodu postanowił, iż dla tego pradawnego rodu kupieckiego nadeszła najwyższa pora aby sięgnąć po tytuły Panów i by zyskać głos w Wielkiej Radzie. Angrod wysłał swych synów a później wnuki do rycerskiej akademii Kogutów a także do wielu innych szkół fechtunku. Następnie dzięki koneksjom Pawie zaczęły pojawiać się na wielu dworach i turniejach w całej Panleorii. Lecz dopiero udział Pawii i ich szaleńcza odwaga (być może związana ze strachem przed Angrodem) na wojnie z Moskarem pozyskała dla Pawii pierwsze tytuły Panów. Agnrod zdecydował by nie wyróżniać się pośród Wielki Rodów Panorii – przyjmie na herb Pawia – który to w jego opinii był najbardziej majestatycznym i najpiękniejszy z pośród ptaków. Mimo, że sam Angrod nigdy nie otrzymał herbu – wciąż pozostaje seniorem rodu i z cienia kontroluje poczynania całego rodu. Stąd też jego przydomek Szary Paw – który mimo braku herbu włada jednym z najpotężniejszych w tych czasach rodów w Panorii.

Pomimo uszlachetnienia, w rękach rodu wciąż pozostaje olbrzymie imperium kupieckie i wielka sieć kontaktów i powiązań. Wpływy i bogactwo rodu powoduje, że nikt głośno nie kwestionuje jego szlachectwa, choć wielu członkom mniej znaczących choć starszych rodów jest ono wyraźnie nie w smak.

Pawie nie posiadają własnej szkoły fechtunku, lecz wśród jego członków można spotkać przedstawicieli niemal wszystkich najważniejszych szkół fechtunku. Pawie aby się uszlachetnić zapłacili wielką daninę krwi, wyzywając na pojedynki każdego kto ważył się źle o nich mówić. W pojedynkach tych zginęło wiele młodych Pawii, lecz honor rodu nigdy nie został zszargany.

Siedzibą rodu pozostaje prastare miasto Wyrwa z którego ród się wywodzi – a najwspanialszy z mostów tego miasta do niedawna zwany Mostem Taszków został przemianowany na Most Pawi. Każdy przeprawiający się tym mostem przez rzekę Narwię może przyjrzeć się wspaniałym posągom przedstawiającym nieszlacheckich przodków dzisiejszych Pawi. Most ów nazywany jest wśród mieszkańców Wyrwy mostem Szarych Pawii.

Wszyscy szlachetni Panowie z Rodu Pawii, pieczętują się herbem przedstawiającym pięknego kolorowego Pawia na niebieski Panorskim tle i zawołaniem „W Pióra”. Kupcy należący do nieuszlachetnionych części rodu, korzystają z uproszczonej pieczęci przedstawiającej szarego Pawia.

Turia

Wielkie Rody Turii

Ślepowron

Kikuł

Jelita

Wołkowyja – Miasto Byków

Warta – Stolica Panleorii